Zimowe szaleństwo na Steamie i mocne uderzenie w Game Passie

Fani wirtualnej motoryzacji mają powody do świętowania, choć tym razem nie chodzi o lśniące super samochody na słonecznych torach, a o walkę z mrozem w fińskich garażach. Po blisko roku dominacji My Summer Car, studio Amistech Games wypuściło na rynek długo wyczekiwaną kontynuację. My Winter Car, bo o nim mowa, zadebiutowało właśnie we wczesnym dostępie i z miejsca stało się fenomenem platformy Valve. Produkcja, będąca duchowym spadkobiercą poprzedniej części, ponownie stawia na bezkompromisowy realizm, przenosząc graczy w realia skutych lodem fikcyjnych miasteczek Finlandii.

Survival w garażu

Nowe dzieło fińskiego dewelopera to znacznie więcej niż tylko symulator mechanika. Choć sercem rozgrywki pozostaje budowa, tuning i konserwacja własnego pojazdu, tytuł kładzie ogromny nacisk na aspekty survivalowe. Wszechobecny mróz jest tu głównym przeciwnikiem, a gracz musi nieustannie dbać o temperaturę ciała swojego awatara. Mechanika gry jest bezlitosna – zaimplementowano tu funkcję permanentnej śmierci, a lokalne organy ścigania potrafią uprzykrzyć życie za najmniejsze przewinienie drogowe.

Mimo wysokiego progu wejścia, tytuł przyciąga tłumy. Do dyspozycji oddano ponad 200 unikalnych części, którymi możemy handlować, dbając jednocześnie o domowy budżet. Swoboda działania jest imponująca – od nas zależy, czy zbudujemy zwykłe auto do codziennej jazdy, wyścigową bestię na tor, czy może odrestaurujemy wrak, rejestrując go jako pojazd zabytkowy. Rynek zweryfikował te założenia błyskawicznie. Gra zgromadziła ponad 20 tysięcy osób bawiących się jednocześnie, a odsetek pozytywnych recenzji na Steamie przekracza 95%. Dla entuzjastów „dłubania” w silnikach to pozycja obowiązkowa.

Lutowa ofensywa Microsoftu

Podczas gdy niezależna scena żyje fińskim mrozem, gigant z Redmond odsłonił karty dotyczące drugiej fali gier w Xbox Game Pass na luty 2026 roku. Oferta wygląda niezwykle solidnie, łącząc nowości z uznanymi klasykami RPG. Już od 17 lutego abonenci mogą sprawdzać Aerial_Knight’s DropShot oraz głośne Avatar: Frontiers of Pandora. Użytkownicy subskrypcji Premium otrzymali również dostęp do Avowed, co było zapowiadane już przy pierwszej fali lutowych nowości.

Prawdziwa bomba wybuchnie jednak w drugiej połowie tygodnia. 19 lutego do usługi trafi The Witcher 3: Wild Hunt w edycji kompletnej. Powrót Geralta do biblioteki Game Passa zbiega się z interesującymi plotkami o rzekomym trzecim rozszerzeniu do gry, które miałoby pojawić się jeszcze w tym roku. Spekuluje się, że dodatek ten mógłby stanowić fabularny pomost między „trójką” a nadchodzącym najwcześniej w 2027 roku Wiedźminem 4. Tego samego dnia fani amerykańskiego futbolu otrzymają EA Sports College Football 26, a miłośnicy mniejszych produkcji będą mogli sprawdzić Death Howl.

Marzec pod znakiem miecza

Kalendarz wydawniczy na przełom lutego i marca prezentuje się gęsto. 24 lutego w programie Game Preview zadebiutuje TCG Card Shop Simulator, a dzień później na PC trafi Dice A Million. Z kolei 26 lutego swoją pełną premierę będzie miało Towerborne. Najciekawiej zapowiada się jednak początek marca. Trzeciego dnia miesiąca oferta wzbogaci się o Final Fantasy 3 oraz wyczekiwane przez fanów średniowiecznych realiów Kingdom Come: Deliverance 2.

Niestety, jak to zwykle bywa w usługach subskrypcyjnych, coś musi zniknąć, aby pojawić się mogło coś nowego. Z końcem lutego z biblioteki Game Pass usunięte zostaną cztery tytuły: Monster Train, Expeditions: A MudRunner Game, bijatyka Injustice 2 oraz Middle Earth: Shadow of War. Warto więc pospieszyć się z nadrabianiem zaległości, zanim te produkcje opuszczą chmurę i dyski konsol.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *